Rutynę urozamaicałem wyśpiewywaniem nagranych przed rokiem przez Staszaka Górkę i Wojtka Machnickiego piosenek. W tym roku Staszek był w jury.
Miał jednak mniej czasu na wspieranie mnie w charakterze Arbitra Nagrody Publiczności. Do tej roli wyznaczyliśmy więc drogą losowania Sędziów Agonu, którymi teraz zostały panie: Danuta Bednarek i Anna Bieńkowska –Gołąb. Śpiewy zatem były mechaniczne. Z płyty, którą uruchamiałem czas jakiś przed spektaklem. W tym roku podjąłem też pierwszą próbę zmierzenia się z techniką karaoke.
Karaoke – odkryłem w 2002 roku w czasie podróży gdzieś między Troyes a Lille. Teraz i w Warszawie stawało się już ono powszechne. Szczególnie wiele dyskotek z karaoke powstało nad Wisłą, gdzie kolejny (nb. ostatni) rok święciły triumfy piwne puby nad wodą z dancingami. Stamtąd próbowałem też przyciągnąć młodych ludzi by użyli swojej techniki do rozśpiewania mojej publiczności.
Przecież śpiew polski to osobne zagadnienie. My bowiem jak już o tym na samym wstępie pisałem nie znosimy śpiewać razem. Byle nie w chórze. Że się posłużę Norwidem, choć jemu o coś innego chodziło: Śpiewają wciąż wybrani [...]. A ja za autorem Fortepianu Chopina wołałem: – Śpiewajcież, w chór zebrani – Ja? zmięszać mógłbym śpiew …
Mieszałem. Nagrywałem płyty. Sam próbowałem intonować kancony. Niestety z karaoke trudno mi się było dogadać. Teatralne Karaoke miała mi przygotować poznana nad Wisłą Ewa Karpińska. Jednak 27 lipca 2003 lało. Towarzystwo się spóźniło. Wcześniej nie odbyto próby. Spotkałem się z tym innym światem: rzemieślników rozrywki. Myślących przede wszystkim, a może jedynie o kasie. Podejmujących się wszystkiego, nie wykonujących nic. Potem spóźnienie, bajki o wypadku czy defekcie samochodu. Marzenie o karaoke odleciało w przyszłość. Choć ja szczerze wierzę w ten instrument jako tzw. Techniczny środek nauczania. Gdy wspomnę Grundinga 140 ZK z 1970 roku ( nb. do dziś na chodzie !), czterościeżkowego, na którym
starałem się nagrywać moje wokalne próby mając do dyspozycji na jednej ścieżce podkład z liną melodyczną na drugiej możliwość synchronizowania wokalu – czymże to jest wobec systemu karaoke, który grając muzykę wyświetla zarazem rytmicznie tekst !? O ileż to lepsze od slajdu, jakim do dziś jeszcze posługują się księża w kościołach. Zasada karaoke to przyszłość i nadzieja na rozwój kultury muzycznej szczególnie tak jak Polacy – głuchych narodów.
Do Karaoke wrócimy jeszcze za rok. Tymaczasem konkurs rozwijał się rytmicznie. Spektakl po spektaklu.
Odbyły się wszystkie planowane Przeglądy Konkursowe w Lapidarium, przyznane zostały nagrody publiczności. W wyniku głosowań publiczności zgromadzonej w Lapidarium na Przeglądach XII Konkursu Teatrów Ogródkowych: najwyższą ocenę otrzymał:
1. Spektakl „Ferdydurke ” w reżyserii A.M.Marczewskiego z Teatru Test z Warszawy. Na tak głosowało 78 osób, na nie 1. Pozytywna ocena wyraziła się 98,76 % aprobatą. W związku z tym spektakl został zaproszony do konkursowej części festiwalu i otrzymał Nagrodę Publiczności w wysokości 2500 zl
2. Drugie miejsce otrzymał spektakl „Audiencja czyli III raj eskimowsów” Bogusława Schaffera” Bałtyckiego Teatru Dramatycznego z Koszalina z 97,67 % aprobatą, gdzie spektakl spodobał się 43 widzom, a 1 uznał go za zły. W związku z tym spektakl zaprosiliśmy do konkursowej części festiwalu i przekazując Nagrodę Publiczności w wysokości 1500 zł
3. Trzecie miejsce przypadło spektaklowi „Mistrz Pathlin” z warszawskiego Teatru Pewna Grupa, który zaakceptowało 96,40 % widzów: 111 osobom spektakl podobał się, odrzuciło go 4. W związku z tym spektakl awansował do konkursowej części festiwalu z Nagrodą Publiczności wartą 1000 zl.
W ciągu ośmiu niedziel przeglądu i calego ostatniego finałowego tygodnia sierpnia (15 dni) odbyło się dwadzieścia pięć spektakli [1]
Od dwudziestego czwartego sierpnia impreza przeniosła się do Doliny Szwajcarskiej. W niedzielę 24.VIII przy współpracy Teatru Makata i Poznańskiego Studia Teatralnego „Próby” zrealizowana została II Parada Dionizyjska.
Kilkaset osób po przedstawieniu „Audiencji”, które jako ostatnie odbywała się w Lapidarium, w asyście policji przemaszerowało z flagami, ze szczudlarzami, ze śpiewem i muzyką: z Lapidarium Rynkiem Staromiejskim , Traktem Królewskim aż po róg Alej Ujazdowskich i uliczki Chopina – do Doliny Szwajcarskiej. Tu czekali na nas zeszłoroczni zwycięzcy. Przybyli z Ivanova – Rosjanie. Była niedziela więc o piątej Rosjanie w trupie Teatru Lalkowego ( kukolnego) pokazali już dzieciom spektakl „Wiedźmy” w reż. W.Buhajewa, zaś na dziewiątą wieczorem w zespole Teatru Ptak mieli przygotowany przedkonursowy pokaz „Mirandoliny ”Carlo Goldoniego w reżyserii Siergieja Szawarzyńskiego.
Od poniedziałku zaczęły się już codzienne oceniane przez ponad tydzień przez Jurorów KONKURSOWE PRZEDSTAWIENIA. Złożyły się na nie spektakle wybrane przez publiczność Lapidarium oraz wcześniej zakwalifikowane przeze mnie inscenizacje.[2]
Każdego wieczoru w tym ostatnim tygodniu frekwencja oscylowało od 47 (minimum) do 150 osób. W Paradzie Dionizyjskiej wzięło udział około 400 osób. Oznacza to, że w całej Imprezie wzięło łącznie udział około 3000 osób
Partnerami tegorocznej edycji było Stowarzyszenie na rzecz Integracji organizujące m.in. Festiwal Zdarzenia w Tczewie oraz Stowarzyszenie Makata realizujące akcje Zbliżenia w Płocku i w Ciechanowie. Pomoc tych partnerów była szczególnie ważna dla realizacji Parady Dionizyjskiej, której koszta w znacznej mierze zostały zredukowane dzięki wolontariuszom - 48 osób, przybyło na warszawską paradę z Poznańskiego Studia „Próby” działającego przy Centrum Zamek.
Całkowity koszt wyniosł -154 000, 00.zł w tym koszty pokryte z uzyskanej dotacji Miasta (w zł): to 150 000,00 zł ( już tylko 4 000 dał Sejmik Wojewódzki). Tegoroczny budżet imprezy Ad 2003 był zatem mniejszy o 26 000,00 PLN w porównaniu do budżetu ubiegłorocznego. Pokazałem jednak tyle samo imprez obniżając koszta koncertu finałowego. Zrealizowałem też kosztowniejszą niż w poprzednim roku i bardzo udaną „Paradę Dionizyjską”.
Koszta stałe imprezy pozostały przecież niezmienne. Dokumentowany tzw. wkład własny Fundacji, która środków własnych nie posiadała, to w istocie wynik zainwestowania środków przeznaczonych na koszta pośrednie. Dokonano tego kosztem obsługi biurowej sekretariatu Konkursu Teatrów Ogródkowych.
Kosztem, powiedzmy to wprost – znacznego obniżenia standardu i jakości prac sprawozdawczych, public realations i marketingowych.
CDN. CXIV – Rozmiar klęski.xls
[1] Występowali
06-lip „Ferdydurke”,Witold Gombrowicz, reż.A.M. Marczewski, Studio Test z Warszawy
06-lip godz.20:30 „Maquina Infernal” . M. Lovry , reż. Marek Ciunel, Grupa Teatralna Bez Ziemi z Białegostoku
13-lip, „Mistrz Pathlin” , spolszczył A.Polewska, pewna grupa z Warszawy
20-lip „Jak zarobię 200 zł”, M.Hemar i inni, reż. Ż.Karasińska-Fluks ,Teatr „13 Muz” ze Szczecina
20-lip godz.20:30, „Miasteczko Cud, A.Osiecka, Teatr Instekty z Warszawy
27-lip „Atlantikon” L.K,Mouflages, Grupa Muflasz z Gdyni.
27-lip godz.20:30 „Idiota” N.Pawłowa, reż. A.Jaskulski,Teatr TeArt z Białogardu
03-sie „Scenariusz dla trzech aktorek”, B. Schaeffer, reż. B.Semotiuk,Teatr Syrena z Warszawy
03-sie ,godz.20:30 „Bardzo Dobry”, scen.i reż. A.Talkowski,Kabaret Kuzyni z Krakowa ,Agencja artystyczna „Na boku”
10-sie ,„Bileterka”, A.Goldflam, reż. T.Hankiewicz,, Teatr Tradycyjny z Krakowa
10-sie godz.20:30 „Na pełnym morzu”, Sł. Mrożek, reż. K.Prus, Teatr Jeleniogórski
17-sie „Kwintesencja” R. Dobrowolski, reż. D.Foulkes, Teatr 2 Strefa z Warszawy
24-sie „Audiencja czyli III Raj Eskimosów”,B.Schaeffer, reż. B.Semotiuk, Bałtycki Teatr Wybrzeże z Koszalina
[2] „Mede- moja Sympatia” J.Przybory, reż B.Żyłkowski, Studio Teatralne Próby z Poznania
„Audiencja czyli III Raj Eskimosów”,B.Schaeffer, reż. B.Semotiuk, Bałtycki Teatr Wybrzeże z Koszalina (II Przedstawienie wybrane przez publiczność)
„Mirandolina”C.Goldoni, reż.S.Szawarzyński, Teatr Ptak z Ivanovo – Rosja
„Bardzo Dobry“, scen.i reż. A.Talkowski Kabaret Kuzyni z Krakowa ,Agencja artystyczna „Na boku” speklakl odwołano z powodu złej pogody
„Miasteczko Cud, A.Osiecka, Teatr Instekty z Warszawy
„Scenariusz dla trzech aktorek” B. Schaeffer, reż. B.Semotiuk ,Teatr Syrena z Warszawy
„Na pełnym morzu”, Sł. Mrożek, reż. K.Prus, Teatr Jeleniogórski
„Ferdydurke”,Witold Gombrowicz, reż.A.M. Marczewski, Studio Test z Warszawy
(I Przedstawienie wybrane przez publiczność)
„Mistrz Pathlin” , spolszczył A.Polewka, pewna grupa z Warszawy
(III Przedstawienie wybrane przez publiczność)
„Dwanaście Godzin z Życia Kobiety”, W. Młynarski, muz. J.Derfel – reż. A. Poniedzielski , Teatr Powszechny z Łodzi










