Wpisy otagowane ‘Stankowa’

Rozdz. XLIX. Para w gwizdek !!! Od Gąsiorowskiego po Sachsa

wtorek, 4 Sierpień 2009
poprzedni pierwszy następny

Trzeba by kumpel został prezydentem miasta. Inaczej jak widać się nie da …



z wildseinem

ATK z Wildsteinem

No a ja tak naprawdę:   nie miałem. Gdybym miał naprawdę bogatego wuja, albo gdybym mógł jak Bronek Wildstein w Paryżu po pieniądze na Kontakt zgłosić się do Gminy. Wszakże szukałem drogi. Pracowałem z Marynką Bersz. Ktoś podał mi namiary Karola Sachsa architekta i szefa Banku BIZE, goniłem za nim od Paryża po warszawską ulicę Dubois. Bezskutecznie występowałem o środki do Fundacji Kronenbergów. Gdy Bronek Wildstein został po raz kolejny bez pracy, usunięty z Wprostu miał do Wyboru Rzepę i Wyborczą, proponowałem i jemu współpracę – oczywiście grzecznie wzgradził moją ofertą ogródkową. Nie dane mi było poznać swojego kuzyna. A jak nie masz Wujka w gminie – pieniędzy też nie uświadczysz.

L. Między nami – szwoleżerami !

CDN

Rozdz. XLVI. Media ATaK i Grupy Trzymające Kulturę

sobota, 1 Sierpień 2009

poprzedni pierwszy następny

Był więc Mariensztat wielkim sukcesem, ale też pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Bowiem siła mojego pomysłu przez sześć lat polegała na tym, że nikomu nie przeszkadzałem. Pracowałem latem, w dodatku prawie bez honorarium, innych do tego namawiałem, ściągałem media, zapewniałem publiczność. Wszyscy byli zadowoleni. A ja nie śmiałem upomnieć się o swoje: pieniądze, pozycję, lokal.

No może najbardziej o tę pozycję dbałem. I w zamian za uznanie, za przyznanie mi prawa publicznego istnienia byłem skłonny poświęcić wszystko. Wolno mi jednak było działać tylko pod warunkiem, że nie wchodziłem nikomu w drogę.