Skończyło się na Frascati. To co przeczułem w Palermo. Czyli, gdyby ciągnąć te metaforę: w kurorcie pod Rzymem upadło to, co miało powstać z natchnienia jakie spadło na mnie w Stolicy Światowej Mafii. No i tego wszystkiego nie byłoby bez Polaka na Stolicy Piotrowej. W ogóle nic by nie było – albo wszystko byłoby inaczej. Ale czy aby się napewno skończyło ? A nawet jeśli. Nawet jeśli cały ten cud dwudziestolecia był mafijnym spiskiem, którego jedynym celem było ocalenie władzy Gorbaczowa i potęgi Ameryki, dochodów Kwaśniewskiego i życia Jaruzelskiego, posady Sebastiana Lenarta i dorobku życia profesora Durko czy Pieniążka oraz schedy dla wnuków całe życie trzęsącego portkami Lesława M. Bartelskiego – nawet jeśli tak było to, co otrzymaliśmy w zamian ?…
Więcej w wydaniu książkowym:
Tagi: Frascati, historia, idee, Konkurs Teatrów Ogródkowych, Ojciec (a.kijowski), Opis Obyczajów, Urbański
