<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Teatr to miejsce spotkania: Fragmenty rozdziałów - (kliknij tu) &#187; Gąsiorowska</title>
	<atom:link href="http://www.blog.kijowski.pl/tag/gasiorowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.kijowski.pl</link>
	<description>Historia XV lat  Konkursu Teatrów Ogródkowych (1992-2006) to kanwa &#34;Opisu Obyczajów w 15-leciu Międzysojuszniczym: 1989-2004&#34;. Teoria estetyczna, praktyka polityczna, obyczaje kulturalne.  Sztuka, media, pieniądze. Opisy spektakli,  relacje zdarzeń,  portrety ludzi.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 May 2011 20:55:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Rozdz. CX &#8211; Z Naimską po estakadach.</title>
		<link>http://www.blog.kijowski.pl/2010/01/30/rozdz-cx-z-naimska-po-estakadach/</link>
		<comments>http://www.blog.kijowski.pl/2010/01/30/rozdz-cx-z-naimska-po-estakadach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 21:01:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej Tadeusz Kijowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opis Obyczajów]]></category>
		<category><![CDATA[Gąsiorowska]]></category>
		<category><![CDATA[Naimska]]></category>
		<category><![CDATA[Urbański]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.kijowski.pl/?p=2450</guid>
		<description><![CDATA[Moja sytuacja była w  pod koniec 2002 roku dziwna. Było wiadomo, że najbliższy przyjaciel został wiceprezydentem Warszawy. Zdawać by się więc mogło, że moja pozycja wzrosła. No ale przecież Kaczory, z którymi się Urbański zbratał wszędzie wchodzą pod hasłem prawa i sprawiedliwości, co dla ludzi takich jak Andrzej czy ja w praktyce oznacza,  że łatwiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moja sytuacja była w  pod koniec 2002 roku dziwna. Było wiadomo, że najbliższy przyjaciel został wiceprezydentem Warszawy. Zdawać by się więc mogło, że moja pozycja wzrosła. No ale przecież Kaczory, z którymi się Urbański zbratał wszędzie wchodzą pod hasłem prawa i sprawiedliwości, co dla ludzi takich jak Andrzej czy ja w praktyce oznacza,  że łatwiej zatrudnć kogoś z dawnego układu niż nawet najbardziej kompetentnego kolegę. Tak więc doszło do sytuacji w istocie paranolidalnej. Ustosunkowany, z pieniędzmi. Tu &#8211;  UKiE i Europejskie Alerty, tam &#8211; idea <em>EFiKu,</em><a href="file:///C:/Users/ATK/Desktop/Widzenie/widzenie%20(od%20strony%20653%20do%201353).docx#_ftn1">[1]</a> <a href="http://www.blog.kijowski.pl/2009/11/19/rozdz-cii-waldemar-dabrowski-czyli-jak-gonic-kroliczka/" target="_blank"> o której już było</a>. Kumpel Prezydenta, już już Doradca i Sekretarz Prezydenckiej Rady Kultury. Kim to ja nie zdawałem się być. Na oko! A jednak coś stanęło na przeszkodzie. Niezręczne słowo ? Spisek?  Dość, że nie dopuścili mnie do pracy.</p>
<p>Moja fundacja „Kultura Tutaj Obecna” i imprezy z Teatrami Ogródkowymi na czele jako dodatek do jakiejś płatnej pracy byłyby bowiem miłym apanażem. Same nie pozwalały związać końca z końcem. Niby wiadomo. A jednak &#8211; ciekawe.</p>
<p>Tym ciekawsze, że gdym w 2007 roku pisał te słowa korzystałem akurat gościnnie z gabinetu jednego z dyrektorów biura kadr TVP SA. Było już po tym, co dopiero miało nadejść. Po oszałamiających sukcesach Ogrodów Frascatii. Właśnie tego dnia lipcowego 2007 w „Rzeczpospolitej” ukazał się tekst wieszczący ich śmierć. Za chwilę miały zacząć się oszczerstwa. A ja w trakcie badań lekarskich czekałem na dyrektora Langenfelda, który miał wrócíć z moim kontraktem o pracę w Akademii Telewizyjnej TVP SA. Było jak 5 lat wcześniej. Z tą tylko różnicą, że mój przyjaciel został samym głównym Prezesem TVP SA. I nie miał już nad sobą szefa. Chwilo! Trwaj ! Myślałem  &#8230; Krótko trwała. Ledwie 16 miesięcy – tyle co Karnawał Solidarności. Przeżywszy rok 2009 &#8211;  Stan Wojenny wspominam jako dobre czasy.</p>
<p>Zatem na początku 2003 roku Wiceprezydent Urbański łapał się  lewą ręką za prawe ucho by jakoś znalaźć miejsce dla byłego marszałka sejmiku, dra nauk, dość chyba sprawnego animatora kultury w prawicowym teamie współpracowników Kaczyńskiego, którzy … bardziej niż diabła obawiają się na urzędzie &#8211; goja ! Nie było na mnie pomysłu, więc chcąc niechcąc przedstawiłem w imieniu mojej Fundacji projekt Letniego Festiwalu Artystycznego  i kolejny wniosek ogródkowy. Ciekawe, że po okrzyku &#8222;dawaj festiwal&#8221;, który usłyszałem jeszcze w listopadzie, gdy kwit ten (natychmiast!) został  Urbańśkiemu wręczony &#8211; zapadła kompletna cisza. Otrzymała go także obejmująca właśnie posadę Dyrektora Biura Kultury &#8211; córka Rabina czyli Małgosia Naimska.</p>
<p><span style="font-size: 13.1944px;"><a href="http://www.blog.kijowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/lead_widzenia.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-3531" title="lead_widzenia" src="http://www.blog.kijowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/lead_widzenia-1024x707.jpg" alt="" width="450" height="310" /></a><br />
</span></p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://www.blog.kijowski.pl/2010/01/30/rozdz-cx-z-naimska-po-estakadach/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.kijowski.pl/2010/01/30/rozdz-cx-z-naimska-po-estakadach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

